| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
GAME 19 & 20 - Florida Panthers : Detroit Red Wings
Autor Wiadomość
Zion 
Administrator
DetroitRedWings.pl


Ulubiony Zawodnik: Filip Hronek, Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 4477
Skąd: Łaziska Górne - 7250 km od LCA
Wysłany: 2021-02-18, 06:34   GAME 19 & 20 - Florida Panthers : Detroit Red Wings

GAME 19 - 19.02.2021 - Piątek - 7:00 pm (1:00)

FLORIDA PANTHERS 7:2 DETROIT RED WINGS


GAME 20 - 20.02.2021 - Sobota - 5:00 pm (23:00)

FLORIDA PANTHERS 1:2 DETROIT RED WINGS


Detroit - Little Caesars Arena
_________________

 
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 36
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2476
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-02-19, 11:25   

Jesteśmy już na półmetku rywalizacji z :fla: . Dotychczasowy bilans po stronie :det: wygląda tak: 1-2-1. A zważywszy na fakt, że goście są liderami rodzimej dywizji. Można to uznać, za przyzwoity wynik.

Podobno Namiestnikow dołączył do Helma, gdy mowa o statusie zdrowotnym. Czyli występ obu w dzisiejszym meczu jest wątpliwy. O tyle dobrze, że ten drugi wznowił wczoraj treningi. 13. napastnikiem pozostaje Swiecznikow, który najprawdopodobniej dostanie wreszcie swoją szansę. I wskoczy do składu razem z Bromé. A na powrót Bertuzziego także trzeba będzie jeszcze chwilę zaczekać. W bramce oczekuję tym razem Greissa.










  
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 36
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2476
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-02-20, 12:35   

GAME #19



Wyjściowy skład:

Mantha-Larkin-Zadina
Bromé-Fabbri-Ryan
Filppula-Nielsen-Gagner
Helm-Glendening-Erne

Merrill-Hronek
Staal-Stecher
Djoos-Nemeth

Greiss (starter)
Bernier


A więc tak. Nielsen z lewego piórka w czwartej formacji. Awansował na środek trzeciej zastępując nieobecnego Namistnikowa. W jego miejsce z kolei wskoczył powracający do składu Helm. To wszystko oznaczało, że Swiecznikow musi uzbroić w jeszcze większą cierpliwość. Kosmetyczna zmiana dotyczyła także Biegi, który przed meczem został przesunięty z taxi squad do roli 7 obrońcy. Mantha wreszcie zagościł u boku Larkina. A ten nieszczęsny Bromé miał okazję współpracować z innym partnerami.

Jakby to ująć w jednym zdaniu: Niemal kompletna odwrotność tego do czego przyzwyczaiły nas Skrzydła w ostatnich kilku meczach. Co więcej szybko odpuścili mentalnie, jako cała ekipa. A to pachnie powrotem do demonów z poprzedniego sezonu. Nie tragizuję. Po prostu nie ma się nad czym rozpisywać po takim ostrym laniu. A, że już dziś kolejny mecz i to, zaczynający się o dwie godziny wcześniej. Liczę na to, że szybko się pozbierają i chociaż powalczą.

Najbardziej szkoda mi Greissa (9 obron), a następnie Berniera (23 obrony). Bo jak się człowiek tak dokładnie przyglądnie, gdy padały bramki dla gości. W sumie niewiele więcej mogli zrobić. Pierwszy miał bardzo solidne pierwsze minuty. Ten drugi ciągnął tą ekipę, już do końca meczu i do ostatniej minuty popisywał się dobrym refleksem. I moim zdaniem to, jemu powinien dać szansę Blashill w sobotni wieczór.

Ciekawe, czy na postawę na lodzie miała jakiś wpływ ta smutna wiadomość:



Paczka pomeczowych materiałów:



  
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 36
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2476
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-02-21, 09:45   

GAME #20



Wyjściowy skład:

Helm-Larkin-Mantha
Zadina-Fabbri-Ryan
Bromé-Glendening-Erne
Filppula-Nielsen-Djoos (7D rotacyjnie)

Merrill-Staal
DeKeyser-Hronek
Biega-Nemeth

Bernier (starter)
Greiss


Najpierw personalia. Blashill nie miał wyboru. Po poprzednim meczu ze składu z kontuzją wypadł Stecher. Zabrakło także Gagnera. Dlatego znowu mieliśmy okazję zobaczyć system 11F + 7D. Co ciekawe do gry wrócił DeKeyser i to u boku Hronka w drugiej parze. Do pierwszej awansował pozbawiony zwyczajowego partnera Staal. A Biega został usadowiony w trzeciej. Z przodu Helm z promocją do czołowej formacji. Co jest bardzo w stylu głównego trenera. Za to druga dokładnie w takiej kombinacji, jakiej bym oczekiwał. Trzecia na czele z Bromé okazała się tym razem strzałem w dziesiątkę.

Dla mnie graczem od którego muszę zacząć jest Bernier (38 obron). Nie może być inaczej, gdyż obronił blisko 40 strzałów i był tym, który kilkukrotnie stawał na głowie. Szczególnie w trzeciej tercji, gdy Pantery wręcz rzuciły się do ataku. Co nie dziwi. Ponieważ nie zwykli przegrywać w tym sezonie. Ciekawostką jest jedna z niewielu korzystnych statystyk dla Skrzydeł. Otóż, gdy udało im się prowadzić po dwóch tercjach. Jeszcze nie przegrali meczu w tym sezonie. A, że było tego niewiele. To już inna sprawa.

Samo tempo dobre, struktura solidna. A przynajmniej na tyle, że z pomocą bramkarza w gazie udało się pokonać rywala. Trend w PP jest niestety kontynuowany (0 na 35 okazji w ostatnich 13 meczach). Ale widocznie to był ten mecz w którym przełamanie się Bromé (GWG). Było szczególnie wyjątkowe. 26-letni Szwed zachował się bardzo przytomnie przed bramką Bobrowskiego. Nareszcie nic mu nie przeszkodziło, żaden słupek, czy wracający obrońca lub przysłowiowe "zamknięcie oczu". Być może to początek przebudzenia w ofensywie. Nie mniej podziękowań, gdy mowa o odnalezieniu formy. Należy się Nemethowi, który bardzo długo czekał na to trafienie. 71 meczy bez strzelonej bramki, które czasowo cofną kibiców, aż o blisko półtora roku (29 października 2019). Ta sytuacja, jaką zmarnował Mantha w końcówce trzeciej tercji nie wymaga dodatkowego komentarza. ;)

Bardzo solidny występ Glendeninga (ponownie power w kole wznowień), Djoosa, czy Larkina. Dzięki czemu Skrzydła zatarły na jakiś czas. To nienajlepsze wrażenie pozostawione w piątkową noc.

Paczka pomeczowych materiałów:



  
 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 35
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 1015
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2021-02-21, 17:40   

Można powiedzieć, że wyszarpaliśmy zwycięstwo determinacją i wolą walki, czyli dokładnie tym co zabrakło w zeszłym sezonie. Nemeth zaliczył trafienie, ale ofensywnie to nadal jest gracz mocno ujemny. Chwilę później znalazł się w podobnej sytuacji tylko po ostrzejszym kątem i oddał krążek bramkarzowi. Nie strzelił tylko podał, więc bramkę w jego wykonaniu traktuję jako przypadek.

Nasz PP ssie i to po całości. Jak jeszcze jest wznowienie w strefie obronnej przeciwnika i uda się je wygrać to potrafimy się tam utrzymać te 20-30 sekund, ale nie potrafimy nic sensownego sklecić konstruując akcję od podstaw. Jest wrzut krążka na hurra i bez koncepcji. Jak już jesteśmy w strefie przeciwnika to kombinujemy, a skoro nie idzie to szukajmy prostych rozwiązań, typu strzał + dobitka. Chyba potrzeba nam kogoś pokroju Rasmussena i tego co pokazał w ostatnim meczu GR
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11