| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
GAME 23 & 24 - Detroit Red Wings : Chicago Blackhawks
Autor Wiadomość
Zion 
Administrator
DetroitRedWings.pl


Ulubiony Zawodnik: Filip Hronek, Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 4477
Skąd: Łaziska Górne - 7250 km od LCA
Wysłany: 2021-02-26, 18:10   GAME 23 & 24 - Detroit Red Wings : Chicago Blackhawks

GAME 23 - 27.02.2021 - Sobota - 8:00 pm (2:00)

DETROIT RED WINGS 5:3 CHICAGO BLACKHAWKS


GAME 24 - 28.02.2021 - Niedziela - 7:00 pm (1:00)

DETROIT RED WINGS 2:7 CHICAGO BLACKHAWKS


Chicago - United Center
_________________

 
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 36
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2476
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-02-28, 14:24   

GAME #23

Wyjściowy skład:

Ryan-Fabbri-Mantha
Zadina-Namiestnikow-Gagner
Helm-Glendening-Erne
Nielsen-Filppula-Swiecznikow

DeKeyser-Hronek
Staal-Merrill
Nemeth-Djoos

Bernier (starter)
Greiss


Nadal bez Bertuzziego, którego powrót do składu się enigmatycznie przedłuża. Dołączył do niego Larkin (w niedzielę także nie zagra), czyli kolejny cios dla potencjału tej ekipy. Tak więc centrem pierwszej formacji został Fabbri (2A), a awans na jego lewe piórko zaliczył Ryan (game first goal). W jego miejsce piętro niżej wskoczył Gagner. Co nie dziwiło po tym jak ustrzelił hat-tricka w poprzednim meczu. Czwarta formacja z poprzedniego starcia stała się trzecią minionej nocy. A ostatnią linię utworzyli weterani Nielsen (1G, 1A) i Filppula (2A), a także Swiecznikow (GWG, 1A), który wreszcie dostał swoją szansę w obecnej kampanii. Kosztem odesłanego wcześniej do taxi squad Bromé.

Odnośnie samego starcia. To był eleganckim środkowym palcem dla wszystkich oszołomów. Jasne. Skrzydła zagrały swój "standardowy" mecz, gdy mowa o strukturze defensywnej. I momentami były "zjadane" przez potencjał, jaki posiadają Jastrzębie. Ale właśnie to jest piękne. Mimo tych przeciwności po raz drugi z rządu. Podopieczni Blashilla byli w stanie strzelić, aż pięć bramek. Co oznaczało też drugą wygraną z rzędu. Coś co się jeszcze w tym sezonie nie zdarzyło.

Special Teams: W całym starciu odgwizdano tylko dwie kary. Po jednej dla każdej ze stron. I co najważniejsze. Bernier (33 obrony) nie dał się zaskoczyć podczas, gry w osłabieniu. Z kolei Skrzydła w pełni wykorzystały tą jedną, jedyną szansę, jaką otrzymały. Ta żenująca passa rozciągająca się na przestrzeni 15 poprzednich meczy. I okraszona bilansem 0 na 41 okazji. Dobiegła końca za sprawą ofensywnych ciągot Djoosa (1G). Który odważnie zjechał nieco głębiej spod linii niebieskiej i używając jednego z graczy rywala, jako tarczy. Pocelował w prawe okienko bramki strzeżonej przez Subbana.

Plus ta ironia. Ponieważ przed meczem obie ekipy były na dwóch przeciwnych biegunach, gdy mowa o skuteczności w PP: :chi: (33%, 1. miejsce), :det: (6%, 31.miejsce)

Zarówno Fabbri, jak i Namiestnikow solidnie spisali się w kole wznowień, co wydatnie pomogło całej ekipie. Glenny (1A) także trzymał poziom. Ale nie sposób zapomnieć o wysiłku, jaki włożył Bernier. Jastrzębie pokonały go trzy razy, ale to, był kolejny solidny występ. I póki co jest mocnym punktem tej przeciętnej ekipy.

Oddzielny akapit należy się dla Swiecznikowa, który chyba nie mógł wyobrazić sobie lepszego powrotu do łask w Detroit. To tylko jeden mecz, ale szczere gratulacje dla tego chłopaka. Bo w tej całej euforii z drugiej wygranej z rzędu całej ekipy. Trzeba zaglądnąć do statystyk i przyznać, że zagrał najmniej minut (nieco ponad 12) ze wszystkich napastników. Więc naprawdę "wyciągnął" z tego najwięcej ile mógł. Co więcej, wczoraj nie myślał tylko o sobie:



Paczka pomeczowych materiałów:



  
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 36
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2476
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wczoraj 17:03   

GAME #24

Wyjściowy skład:

Ryan-Filppula-Mantha
Zadina-Namiestnikow-Gagner
Helm-Glendening-Erne
Bromé-Nielsen-Swiecznikow

DeKeyser-Hronek
Staal-Merrill
Djoos-Biega

Greiss (starter)
Bernier


Lista z urazami się powiększa. Tym odpocząć musieli Fabbri oraz Nemeth. W ich miejsce odpowiednio Bromé, a także Biega. To sprawiło, że Blashill był zmuszony wpasować Filppulę do pierwszej formacji. Za to nietknięte pozostały druga i trzecia linia. W obronie zmiana w trzeciej parze. Także z konieczności. Plus Greiss między słupkami po raz pierwszy w roli "jedynki" od 15 lutego.

O samym meczu. Tym razem to Skrzydła zasypały bramkę rywala większą liczbą strzałów. Koło wznowień po równo. Podobnie, jak po jednej wykorzystanej okazji w PP. Co szczególnie od strony ekipy z Detroit. Jest czymś nowym. Mam na myśli skuteczność, której tak brakowało.

Jednak końcowy wynik nie wziął się znikąd. Wróciły stare demony, straty, błędy strefowe i strukturalne. Momentami to wygalało jak efekt domina. Co jeszcze ciekawsze sztab trenerski pozwolił "połknąć" tą porażkę przez Greissa (25 obron) w całości. Ale chyba słusznie. 35-letni Niemiec się przecież pozbiera, a Bernier już się napracował w tym tygodniu.

Fajnie szarpał Djoos. Z naciskiem na pierwszą tercję. Po dwóch ciosach od gospodarzy przytomnie na przedpolu zachował się Gagner, który pokazał jak powinno się zmieniać tor lotu krążka, aby nie dać większych szans bramkarzowi rywala. Drugim cichym bohaterem został Swiecznikow. Tak usilnie pracujący nad tym, aby pozostać w NHL.

Podsumowując. Skończyło się małym pogromem. Co mnie nie dziwi. Tak czułem, że podrażniona ambicja Jastrzębi sprawi, że rzucą się Skrzydła ze zdwojoną siłą. Tym bardziej, że Ci drudzy byli jeszcze bardziej osłabieni kadrowo.

Paczka pomeczowych materiałów:



 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 35
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 1016
Skąd: Lubuskie
Wysłany: Wczoraj 19:51   

Ryan-Filppula-Mantha
Zadina-Namiestnikow-Gagner
Helm-Glendening-Erne
Bromé-Nielsen-Swiecznikow

w normalnych warunkach żaden z pogrubionych nie przeskoczyłby 3 formacji, a tutaj mięliśmy mocno dojrzałego (żeby nie powiedzieć przejrzałego) Fina na centrze w pierwszej formacji. Nie dziwota, że brakowało struktury i skuteczności.

Przy okazji znów nam od kilku meczy zgasł Mantha
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11