| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Zion
2021-02-21, 20:02
GAME 01 & 02 - Carolina Hurricanes : Detroit Red Wings
Autor Wiadomość
Zion 
Administrator
DetroitRedWings.pl


Ulubiony Zawodnik: Filip Hronek, Filip Zadina
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 4477
Skąd: Łaziska Górne - 7250 km od LCA
Wysłany: 2021-01-14, 18:28   GAME 01 & 02 - Carolina Hurricanes : Detroit Red Wings

GAME 01 - 14.01.2021 - Czwartek - 7:30 pm (1:30)

CAROLINA HURRICANES 3:0 DETROIT RED WINGS


GAME 02 - 16.01.2021 - Sobota - 7:00 pm (1:00)

CAROLINA HURRICANES 2:4 DETROIT RED WINGS


Detroit - Little Caesars Arena
_________________

 
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 36
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2477
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-01-15, 00:45   

GAME #1

Przedmeczowy zestaw mediów:





 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 36
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2477
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-01-15, 12:55   

Widzę, że nikogo nie zainteresował pierwszy mecz sezonu. Nie na tyle, aby napisać przysłowiowe dwa zdania. Sam usnąłem jeszcze w trakcie pierwszej tercji. ;)

Zacznę od Greissa. Bardzo solidny występ. 40 obron (.952), dwie bramki wpuszczone. Faktycznie był testowany przez cały mecz, a dwukrotnie w trakcie drugiej tercji. Po prostu miał szczęście. Inaczej wynik byłby jeszcze wyższy. Co nie zmienia faktu, że jego spokojny styl gry. Oszczędził partnerom dodatkowych problemów. Warsztatowo w zasadzie nic więcej nie mógł zrobić przy golu Niederreitera. Z kolei przy bramce Dzingela, a konkretnie udanemu trąceniu krążka. Nie miał już nic do powiedzenia.

DeKeyser zgodnie z zapowiedziami był nieco oszczędzany. A w moim odczuciu już taką ostoją solidności nie był Nemeth. Z resztą ekipa Blashilla posypała się do końca pod koniec trzeciej tercji. Następujące po sobie kary (Larkin, plus właśnie Nemeth), a w konsekwencji brak szans na wyłuskanie choćby punktu z tego meczu. Pod koniec drugiej części mentalnie jakiś ogień próbował wykrzesać Gagner, który najpierw wdał się w przepychankę. A po chwili już tańczył na lodzie przed nosem Hamiltona (wideo poniżej).

Generalnie wyraźnie było widać, że przerwa w rozgrywkach sięgnęła 10 miesięcy. Brakowało struktury. W swoim zwyczajowym stylu próbowała szarpać pierwsza linia, a epizodycznie wtórowali im Zadina, Namiestnikow, czy Bromé. W kole wznowień mecz nad kreską zakończył jedynie Glendening (64%), ale to akurat nie dziwi.

Special Teams: Niestety nie mogę napisać nic pozytywnego. Może gdyby np. Mantha, czy Hronek byli bardziej dokładni. A obie formacje były prawdziwie pomysłowe. Wówczas wyglądałoby to lepiej. Mrazek naprawdę był do pokonania. Te zmiany kadrowe także póki co nic nie wniosły.

The Red Wings return, with a chance to grow: Observations from Game 1

Paczka pomeczowych materiałów:





 
     
Noodles 


Ulubiony Zawodnik: Pavel Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 2003/04
Wiek: 37
Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 1447
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2021-01-15, 16:29   

Ogladalem tylko pierwsza tercje (bo po tylu miesiacach przerwy trzeba bylo sie troche poswiecic i lekko zarwac noc dla Red Wings) i widze, ze byla ona tylko preludium do tego co nastapilo w dalszej czesci meczu.

Wystep jak z zeszlego sezonu czyli jak z horroru :facepalm: Ofensywa jakby wykastrowana a w defensywie to ratowal nas bramkarz. Tylko dzieki Greissowi tak dlugo bylo 0-1.
Jesli to ma dalej tak wygladac to przypuszczam, ze nie przekroczymy 30pkt i moze byc problem z osiagnieciem bariery 100 goli. tak naprawde po kolejnych 10 meczach bedziemy madrzejsi. Czy to po prostu wypadek przy pracy i efekt tak dlugiej przerwy czy znow bedziemy bic rekordy szorujac po dnie ligowej tabeli.
 
     
Pandemon 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 1997
Wiek: 39
Dołączył: 05 Lip 2013
Posty: 75
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-01-15, 17:23   

Wytrzymałem też pierwszą tercję ale nie dało się oglądać...wszyscy zagubieni oprócz Brome, który pokazał przebłyski i może być niespodzianka jeżeli Trashill go nie odstawi.

Właśnie Trashill..to jego ostatni rok kontraktu...Pytanie czy Steve wywali go jeszcze w trakcie sezonu czy da mu przedłużenie...
 
     
bukaj22 

Ulubiony Zawodnik: Henrik Zetterberg
Za Red Wings od sezonu: 1997-98
Wiek: 35
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 2121
Skąd: Poznań
Wysłany: 2021-01-15, 21:46   

Jakimś cudem dotarłem do końca tego meczu i cóż tu dużo mówić to był jakiś koszmar.
Jedynym jasnym punktem był Greiss, który stawał na głowie, by utrzymać zespół w grze.
Reszta naszej ekipy wyglądała jak zlepek przypadkowych ludzi.
Oczywiście to był pierwszy mecz po długie przerwie, ale trzeba przyznać, że na papierze wyglądamy biednie i cudów tutaj nie będzie. Zdecydowanie najsłabsza ekipa w lidze a do tego trzeba dodać bardzo przeciętnego trenera.
Jestem ciekaw czy Stevie pogoni Blasha. ;)
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 36
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2477
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-01-16, 23:20   

GAME #2

Przedmeczowy zestaw mediów:





 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 36
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2477
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-01-17, 14:40   

Co mogę napisać. Chciałbym zobaczyć miny tych wszystkich malkontentów tuż po zakończeniu meczu. Oczywiście Skrzydła nadal są ekipą mocno przeciętną. Skazaną na przebłyski poszczególnych graczy. O ten poziom struktury na lodzie o którym nie raz pisałem. Także jest trudno. I zapewne się go nie doczekam przed końcem sezonu. Ale to nie zmienia faktu, że tą "zbieraninę" naprawdę stać na komplet punktów. I to, nie tylko przeciwko nieco osłabionym minionej nocy Huraganom (absencja Staala na środku).

Merytorycznie. Na wygraną złożyło się kilka czynników. Tak jak pisałem ostatnio. Mrazek był i jest do pokonania. Debiut Ryana, także wypadł pozytywnie (nie tylko zapalenie koguta). Znaczenie lepszy mecz rozegrał przede wszystkim Larkin, który poprawił się także w kole wznowień. Podobnie jak Fabbri (GWG), który razem z partnerami pokazał, że w Detroit mogą istnieć dwie "scoring lines". Ponownie mocnym punktem był bramkarza. Tym razem poziom utrzymał Bernier (29 obron).

Bultman: Red Wings’ first win fueled by newfound resolve

Paczka pomeczowych materiałów:



 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 35
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 1016
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2021-01-17, 20:27   

Chyba można powiedzieć, że świeża krew wniosła do gry sporo cennego doświadczenia. Trzeba przyznać, że Namiestnikow miał dwie świetne okazje i jeśli poprawi skuteczność to i z 3 formacji będzie jakiś pożytek. Oczywiście nie łudzę się że nagle zaczniemy grać super hokej, ale może nie będziemy aż tak odstawać.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 12