| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Zion
2012-06-13, 17:59
ROUND 1 - GAME 4 - Nashville Predators : Detroit Red Wings
Autor Wiadomość
Zion 
Administrator
DetroitRedWings.pl


Ulubiony Zawodnik: Jakub Vrana, Filip Zadina, Filip Hronek
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 4531
Skąd: Łaziska Górne - 7250 km od LCA
Wysłany: 2012-04-16, 16:21   ROUND 1 - GAME 4 - Nashville Predators : Detroit Red Wings

ROUND 1 - GAME 4 - 17.04.2012 - Wtorek - 7:30 pm (1:30)

3NASHVILLE PREDATORS : DETROIT RED WINGS1
Stan rywalizacji: 3:1 dla Predators

Detroit - Joe Louis Arena


:nsh: 2-1-0 :det: 1-2-0


Mecze w sezonie zasadniczym:
:nsh: : :det: - 1:4
:det: : :nsh: - 3:4
:det: : :nsh: - 4:1
:nsh: : :det: - 1:2
:det: : :nsh: - 2:3
:nsh: : :det: - 4:1

Mecze w Play-Off:
:det: : :nsh: - 2:3
:det: : :nsh: - 3:2
:nsh: : :det: - 3:2
:nsh: : :det: - -:-
:det: : :nsh: - -:-
* :nsh: : :det: - -:-
* :det: : :nsh: - -:-


Punkty: :nsh: Shea Weber 2 :det: Pavel Datsyuk 3
Bramki: :nsh: Shea Weber 2 :det: Henrik Zetterberg 2
Asysty: :nsh: Alexander Radulov 2 :det: Pavel Datsyuk 2
Kary: :nsh: Shea Weber 7 :det: Johan Franzen 8
Plus/Minus: :nsh: Francis Bouillon 4 :det: Drew Miller 2


:det:
Patrick Eaves
Darren Helm

:nsh:
-


:nsh:
35 - Pekka Rinne

2 - 1 - 0 - .928 - 2.35 - 0

:det:
35 - Jimmy Howard

1 - 2 - 0 - .892 - 2.71 - 0


W - P - R - SV% - GAA - SO
prawdopodobni bramkarze na mecz



:det:
-

:nsh:
-


prawdopodobne linie na mecz


TV:
PL: ESPN America
USA: FSDetroit (HD), CNBC (HD), CBS (HD), RDS (HD)

NET:
NHL GameCenter, SopCast

Radio:
:nsh: WSR (560 AM)
:det: WXYT (1270 AM)
Red Wings Radio

Internet:
http://live.detroitredwings.pl


Skrót:
Link
Raport:
Link
Zdjęcia:
Link

_________________

 
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 37
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2582
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-04-16, 17:12   

"Whoever plays the best is gonna play the most, I don't care what their name is." Babcock on line up changes for Gm 4. Tylko czy aby na pewno trenerze?!

Nasz szef kuchni upichcił taki oto scenariusz na dzisiejszym treningu. White przesunięty wyżej, ląduje obok kapitana. Na piórku u Dacjuka pojawił się Cleary, a Nyquist po raz kolejny skosztował uroków czwartej formacji. Na deser Bertuzzi dopełnia trzecią linię, gdzie czekają już Miller & Abdelkader.

Ktoś ma łeb, wam powiem... ktoś ma łeb. ;)
 
     
Kwiat 
jesus datsyuk christ


Ulubiony Zawodnik: 5-game suspension Smith
Za Red Wings od sezonu: 03/04
Wiek: 31
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 1324
Skąd: DE
Wysłany: 2012-04-17, 15:38   

A propos niechęci Bert i Franzena do umożliwienia graczom Nashville gry na naszym stole do ping-ponga: http://www.youtube.com/watch?v=k-vhory9boQ. Swoją drogą chłopkami trochę przesadzają... jak duże dzieci.
_________________
"The Swedes never hug me," Osgood said. "I get none. Zero. I feel like I should get more. I'm getting lonely. They should hug more."
 
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 37
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2582
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-04-18, 09:16   

Nikt nic nie skrobie, ale i nastrój nienajlepszy. U mnie również.

W tej chwili nie jestem w stanie napisać więcej, niż to co zawarłem w kilku zdaniach na wróblu. Chętnych zapraszam, a reszta będzie miała pewnie swoje racje. ;)

Mam tego dość. Tej nieporadności, indolencji strzeleckiej i niechlujstwa. Zapominania, że należy kryć swojego rywala przez cały mecz etc.

I jeszcze dwie sprawy do pasiaków. Najpierw nie uznali prawidłowo zdobytej bramki przez Legwanda, a później nie podyktowali rzutu karnego, gdy ten położył rękawicę na krażku, unieruchamiając go. Kwintesencja hipokryzji i świadomego niszczenia efektów pracy na lodzie. Obojętnie o którą ekipę chodzi.

Do piątkowego meczu jeszcze ponad dwie pełne doby i pewnie zejdzie ze mnie ciśnienie do końca. Niech Babcock da pograć "Czarnym Asom" i wracamy do domu, gdy tylko Red Bird II (nie wiem, czemu nadal latają dwójką) zankuje bak i ustawi się na pasie startowym.

Wierzę nadal, że się uda, ale tym razem pole golfowe jest znacznie bliżej. A Draper już czeka na kumpli, aby ich ograć. :P
 
     
RadeKas 
:troll:


Ulubiony Zawodnik: Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 98-99
Wiek: 33
Dołączył: 12 Kwi 2007
Posty: 1733
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-04-18, 15:37   

Tomasz napisał/a:


I jeszcze dwie sprawy do pasiaków. Najpierw nie uznali prawidłowo zdobytej bramki przez Legwanda, a później nie podyktowali rzutu karnego, gdy ten położył rękawicę na krażku, unieruchamiając go.


Na odwrot, najpierw byl karny ;) .
_________________

 
 
     
Zion 
Administrator
DetroitRedWings.pl


Ulubiony Zawodnik: Jakub Vrana, Filip Zadina, Filip Hronek
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 4531
Skąd: Łaziska Górne - 7250 km od LCA
Wysłany: 2012-04-18, 18:50   

Szkoda tego meczu było kilka sytuacji które mogły zmienić losy tego spotkania i całej serii np. słupek Hudlera przy stanie 1:1, a potem ten fatalny błąd gdzie 3 naszych pojechało za Eratem i EN Kleina.

Teraz nie pozostało nam nic jak spróbować się podnieść. W zeszłym roku w serii z :sjs: udało nam się doprowadzić do G7 z 3:0! w tym też może się udać!!

:oct: :oct: :oct:

Poniżej trochę statystki

Link

Cytat:
Comebacks from Trailing 3-1 in Games

Note: Teams have trailed 3-1 in a best-of-seven series a total of 229 times and have come back to win the series on 20 occasions or 8.7% of the time.

Year - Series - Result in Games
1942 - F - TOR 4 DET 3
1975 - QF - NYI 4 PIT 3
1987 - DSF - NYI 4 WSH 3
1987 - DF - DET 4 TOR 3
1988 - DSF - WSH 4 PHI 3
1989 - DSF - LA 4 EDM 3
1990 - DSF - EDM 4 WPG 3
1991 - DSF - STL 4 DET 3
1992 - DSF - DET 4 MIN 3
1992 - DSF - VAN 4 WPG 3
1992 - DSF - PIT 4 WSH 3
1994 - CQF - VAN 4 CGY 3
1995 - CQF - PIT 4 WSH 3
1998 - CQF - EDM 4 COL 3
1999 - CQF - STL 4 PHX 3
2000 - CF - NJ 4 PHI 3
2003 - CQF - MIN 4 COL 3
2003 - CQF - VAN 4 STL 3
2003 - CSF - MIN 4 VAN 3
2004 - CQF - MTL 4 BOS 3
2009 - CQF - WSH 4 NYR 3
2010 - CQF - MTL 4 WSH 3
2010 - CF - PHI 4 BOS 3
_________________

 
 
     
bukaj22 

Ulubiony Zawodnik: Henrik Zetterberg
Za Red Wings od sezonu: 1997-98
Wiek: 36
Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 2141
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-04-18, 19:03   

Niestety znów przegraliśmy i stajemy nad przepaścią....

Tak sobie myślę , że może Skrzydła za bardzo chcą a za mało jest w tym wszystkim zimnej głowy. Oddajemy mnóstwo strzałów , ale mam wrażenie takich chaotycznych.
Brakuje mi w tej serii wyrachowania i trochę cwaniactwa. Mamy przewagę w polu stwarzamy sytuacje , ale co z tego skoro przegrywamy w serii 1-3 ?

Brakuje mi kogoś , kto walnie pięścią w stół. Nie można ciągle mówić , ze gramy super , tylko czegoś brakuje. Tutaj gra toczy się o Puchar i porażka jest porażka niezależnie od stylu.

Z jednej strony nie dziwię się chłopakom , ze są sfrustrowani , bo ile można strzelać bez efektu , ale z drugiej strony mam wrażenie , że za dużo Skrzydlaci rozpamiętują zmarnowane okazje. Jeśli dalej tak będzie przegramy 1-4 i pojedziemy na golfa i nikt nie będzie pamiętał czy mieliśmy w tych meczach przewagę , czy kurczowo się broniliśmy. Wynik pójdzie w świat a ciężka praca prze cały rok spełznie na niczym.

W takim wypadku może przydał , by się psycholog na te 2 dni?

Jak dla mnie Skrzydła maja problem w głowach. Jakąś barierę , która nie pozwala im się przełamać , bo aż się nie chce wierzyć , by przegrać dwa mecze u siebie praktycznie w identycznym stylu.

Po ostatnich meczach wyróżnił bym Zetterberga i Clearego. Ten pierwszy gra naprawdę świetnie i aż zal patrzeć na porażki Skrzydeł przy takiej dyspozycji Szweda , który dwoi się i troi. Natomiast Cleary gra lepiej niż się spodziewałem Facet zaciska zęby i walczy aż miło.

Natomiast trochę więcej liczyłem w tych 4 meczach od Datsyuka. Nie gra Rosjanin zle , ale generalnie liczyłem , ze będzie miał większy wpływ na nasza grę. Zupełnie niewidoczny jest Filppula. Tzn facet się stara , ale niewiele z tego wynika. Mimo , ze Hudler wczoraj się ładnie zachował przy bramce , to jednak trzy razy mnie poirytował konkretnie.

Gra naszej obrony w trzeciej tercji była jakąś zupełna pomyłką. A bramka Kleina rozłożyła mnie zupełnie na łopatki. Niestety Howard tez się w trzeciej tercji nie popisał i przegraliśmy w frajerski sposób ten mecz.

Wierzę w ten zespół i w odwrócenie losów serii , ale musimy się wziąć w garść i pokazać charakter. Pokazać , ze serce mistrzów wciąż bije i nie jest łatwo nas złamać. Tak więc dość gadania o ładnej grze i pokażmy skuteczny i odpowiedzialny hokej.

Lets go Red Wings !
 
     
Kwiat 
jesus datsyuk christ


Ulubiony Zawodnik: 5-game suspension Smith
Za Red Wings od sezonu: 03/04
Wiek: 31
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 1324
Skąd: DE
Wysłany: 2012-04-19, 18:32   

Wow... takiego frajerstwa nie widziałem w naszym wykonaniu od dawna. Co czwórka naszych graczy sobie myślała goniąc wściekle za Eratem? Rozumiem White'a, który jako pierwszy za nim wszczął pościg oraz był ustawiony jako pierwszy od naszej bramki. Natomiast reszta? Lidstrom i Hudler? Myśleli, że reszta graczy Preds została w głębokiej defensywie na drugim końcu tafli? Natomiast tego co zrobił Howard chyba nikt nie jest w stanie racjonalnie wytłumaczyć... przecież nawet, gdyby tam był tylko White, to po co Howard wyjeżdża z bramki - kto jak kto, ale on miał najlepszy przegląd pola ze wszystkim graczy i dokładnie wiedział kto i gdzie jest ustawiony! Wielka we mnie gorycz po stracie takiego babola...

Reszta bramek dla Preds podobna - zabija nas po raz kolejny rookie Bourque, a o ostatnim trafieniu nie ma nawet co pisać. W takim momencie nie można stracić gola...

NBC pokazało w pewnym momencie statystykę, która mówiła, że jedyne zwycięstwo w tej serii odnieśliśmy, gdy na bramkę Rinne oddaliśmy ledwie 17 strzałów. Dwie porażki okraszone zostały 80 strzałami. Wniosek jaki się nasuwa jest jeden - im bardziej walimy głową w mur, tym lepiej dla Preds, którzy mają w bramce kogoś takiego jak kiedyś Luongo na Florydzie (im więcej miał do obrony, tym lepiej grał, co sam zresztą przyznał), a jednocześnie są w stanie doskonale wykorzystywać te okazje, które się przytrafiają. Punktują nas bezlitośnie, w czym my sami im w znacznym stopniu stopniu pomagamy.

Z taką grą wygrać kolejnych trzech spotkań z pewnością nie zdołamy. Musimy zmienić nastawienie, być może pozwolić Nashille więcej pograć w ataku, żeby tym samym powstało więcej miejsca na lodzie, co moglibyśmy wykorzystać (ile mieliśmy w tych przegranych meczach odd man rushes?).
_________________
"The Swedes never hug me," Osgood said. "I get none. Zero. I feel like I should get more. I'm getting lonely. They should hug more."
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 13