| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
GAME 53 & 54 - Tampa Bay Lightning : Detroit Red Wings
Autor Wiadomość
Zion 
Administrator
DetroitRedWings.pl


Ulubiony Zawodnik: Jakub Vrana, Filip Zadina, Filip Hronek
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 33
Dołączył: 06 Paź 2006
Posty: 4531
Skąd: Łaziska Górne - 7250 km od LCA
Wysłany: 2021-04-30, 20:01   GAME 53 & 54 - Tampa Bay Lightning : Detroit Red Wings

GAME 53 - 01.05.2021 - Sobota - 3:00 pm (21:00)

TAMPA BAY LIGHTNING 0:1 (SO) DETROIT RED WINGS


GAME 54 - 02.05.2021 - Niedziela - 3:00 pm (21:00)

TAMPA BAY LIGHTNING 2:1 DETROIT RED WINGS


Detroit - Little Caesars Arena
_________________

 
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 37
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2583
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-05-02, 13:55   

GAME #53



Wyjściowy skład:

Vrána-Rasmussen-Filppula
Erne-Namiestnikow-Zadina
Swiecznikow-Veleno-Gagner
Helm-Glendening-Pánik

Cholowski-Hronek
Staal-Stecher
DeKeyser-Lindström

Greiss (starter)
Bernier


Szybki powrót do składu i do top-6 w wypadku Erne. Co poniekąd mnie ucieszyło. Pánik po lekkich przetasowaniach w czwartej formacji. I Greiss rotacyjnie wracający między słupki. Tak wyglądało to kadrowo.

Co na lodzie? Spotkanie oglądnięte niemal jednym tchem. Mnóstwo walki na bandach, na buliku i w strefie neutralnej. Ale chyba śmiało mogę napisać, że to goście prowadzili grę. W pewien sposób ją kontrolowali. Co jest odzwierciedlone w liczbie strzałów. I różnicy w tym elemencie między obiema ekipami. Nie twierdzę, że Skrzydła zagrały, jakiś "wybitnie słaby mecz". Ale w kilku sytuacjach pomogło im szczeście (np. okazja Pointa). I przytomność na ławce trenerskiej. Mam na myśli ten udany coaches challenge z trzeciej tercji. Z kolei sami nie potrafili wykorzystać rzadkich, ale dość dobrych okazji. Tak, jak wówczas, gdy goście gubili się, łapali kary. Które niestety zmarnowano, momentami zbyt długo holując krążek. Swoją drogą dwóch napastników z największym TOI: Zadina (20:43) oraz Rasmussen (19:53). Brawo za odwagę dla sztabu trenerskiego.

W dogrywce mnie osobiście zirytowała dwójka graczy. Jedną ze swoich słabości pokazał Cholowski (prosta strata), a wtórował mu swoją nonszalancją Namiestnikow. Co o mały włos nie skończyło się porażką. Kapitalnie spisywał się Greiss. 35-latek obronił po raz drugi z rzędu obronił wszystkie 33 strzały i mógł zapisać sobie czyste konto. W serii rzutów karnych był tylko człowiekiem, ale obronił 5 z 8 prób. Czyli o jedną więcej, niż McElhinney.

Co wystarczyło do trzeciego zwycięstwa nad Błyskawicami w tym sezonie. Dziś ostatni mecz kampanii na własnym lodzie. Rywal oczywiście ten sam. Podobnie, jak godzina rozpoczęcia. Ciekawe, czy podopiecznym Blashilla, uda się ponownie czymś zaskoczyć aktualnych Mistrzów.

Paczka pomeczowych materiałów:



  
 
     
Tomasz 


Ulubiony Zawodnik: Seider
Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 37
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2583
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-05-03, 11:25   

GAME #54

Wyjściowy skład:

Erne-Namiestnikow-Zadina
Vrána-Veleno-Gagner
Pánik-Rasmussen-Filppula
Helm-Glendening-Stecher (7D rotacyjnie)

Cholowski-Hronek
Staal-Biega
DeKeyser-Lindström

Bernier (starter)
Greiss


Tradycyjnie. Najpierw szybki update odnośnie personaliów. Znowu z jakiegoś powodu wypadł Swiecznikow (decyzja sztabu). I sądziłem, że jak kilka godzin wcześniej anonsowano powołanie z taxi squad. Tak Veleno, jak i Bromé. Obaj będą mieli okazję się pokazać. Skończyło się tylko na młodym Kanadyjczyku. W dodatku przetasowano jedną z par defensywnych. Obok Staala ślizgał się Biega. A nominalnym siódmym obrońcą tym razem został Stecher.

Teraz do meritum. Godzina była zacna. Podobnie, jak dzień wcześniej. Więc z miarę świeżą głową przyszło mi się przyglądać temu ostatniemu meczowi w LCA w tym sezonie. Ale błyskawicznie potwierdziły się obawy. Dwa szybkie błędy Hronka we własnej tercji obronnej. I Coleman nie miał problemu, aby zapalić koguta i wykończyć akcję. Minęło raptem 16 sekund. W następnej akcji głęboko za linię niebieską zapędził się DeKeyser i o mały włos nie skończyło się identycznie. Optyczna przewaga gości była wręcz oczywista. Niemal to samo w drugich 20 minutach. Gdzie też, już na początku Skrzydła otrzymały kolejny cios. Tym razem to, Siergaczow potrzebował tylko 69 sekund, aby zaskoczyć zasłoniętego Berniera. To nieco podłamało ekipę. I kolejnymi błędami popisywał się min. Filppula. Gospodarze zaczęli wyglądać lepiej dopiero po akcji z kontry (four-on-two), którą udanie zakończył Zadina. Dzięki czemu w kolejnych minutach sytuacja na lodzie się wyrównała. Mało tego świetną okazję do wyrównania zmarnował Glendening. Do którego przytomnie podawał Vrána. Wkażdym razie po 40 minutach. Zapowiadało się na mniej oczywisty przebieg całego spotkania. Po części to, się sprawdziło. Bernier (łącznie 40 obron) był jak ściana, ale partnerzy z pola nie potrafili umieścić krążka w siatce. Kwintesencją tej nieporadności była gra z przewagą. Skrzydła nawet mając przewagę dwóch graczy. Zbyt czytelnie rozgrywały swoje akcje, aby naprawdę zagrozić bramce strzeżonej przez Gibsona. Szarpał min. Vrána, ale nie ma takiej klepki, jak Owieczkin, aby przełamywać bramkarzy rywali. Kolejnym "asem" okazał się Cholowski, który cały czas odstaje od NHL, gdy mowa o procesie decyzyjnym. Więc podsumowując. Podopieczni Blashilla pomimo starań. Tym razem słusznie nie zasłużyli choćby na punkt.

Końcowy bilans rywalizacji z Błyskawicami: 3-4-1. Nie najgorszy. Póki co Skrzydła lepiej całościowo radziły sobie tylko z Huraganami. Teraz, aż 4 dni przerwy. I zostanie do odhaczenia tylko wyjazdowy dwumecz z Kurtkami, które nim to nastąpi. Mają do prozegrania dwa ostatnie starcia z walczącymi o PO (cały czas), Drapieżcami. Czym nadrobią te zaległości z kalendarza względem Skrzydeł.

Paczka pomeczowych materiałów:



 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 35
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 1066
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2021-05-03, 21:37   

Powiem tak, przez to że to długi weekend to mimo wczesnej pory nie udało mi się obejrzeć żadnego spotkania (znaczy się pierwsze oglądałem ale nie zarejestrowałem) ale się wypowiem na podstawie tego co piszą po internetach i kilku ostatnich meczach: Hronek zaliczył spory dołek formy. Ostatnio zdarzyło mu się kilka baboli, które kosztowały bramki. Odniosę się jeszcze do Denisa Cholowskiego bo zaczynam mieć wrażenie że pociąg z napisem NHL zaczyna mu uciekać. Jego walory ofensywne nie są w stanie przykryć defektów w obronie i w ostatecznym rozrachunku może się załapać no obrońcę nr 7 w systemie z 7d który nasz coach tak uwielbia
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 11