| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
Gryfy w sezonie 2019/20
Autor Wiadomość
Tomasz 


Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2136
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-05-27, 18:38   Gryfy w sezonie 2019/20

To już taka forumowa tradycja, że zakładam temat dotyczący zaplecza.

Dziś uznałem, że chyba warto zainteresować się ruchami na farmie. Na tą chwilę wiadomo już, że trójka graczy opuści klub z Grand Rapids. I będzie próbować swoich sił gdzie indziej:

Axel Holmström --> HV71 (SHL)

Cóż. Wraca do rodzimej ligi, choć nie do klubu, którego był wychowankiem. Szwed próbował przekonać do siebie sztab trenerski za oceanem przez ponad dwa sezony. W pierwszej rundzie nie powąchał lodu, więc ta decyzja nie dziwi. A szkoda bo np: Ehnowi w jakimś stopniu udało się przebić do NHL.

Jake Chelios --> Kunlun Red Star (KHL)

Syn amerykańskiej legendy, który zaliczył nawet epizod pod koniec sezonu w Skrzydłach. Ale patrząc na jego styl gry oraz osiągi. To nie powinni mieć większego problemu w Gryfach, aby go zastąpić kimś innym. Najważniejsze, że robi się wolne miejsce. Tym bardziej, że z tego co wiem. Organizacyjna młodzież na tej pozycji będzie naciskać (McIssac, Lindström, może i Regula).

Harri Säteri --> Sibir Novosibirsk (KHL)

Mariaż doświadczonego Fina potrwał tylko rok. Taki był kontrakt i jeśli ktoś czytał moje wpisy opisujące jego grę przez cały mijający sezon. Nie mam mu za wiele do zarzucenia. Spełnił dobrze swoją rolę jako mentor dla Rybara. W PO wpuszczał krążki, które normalnie powinien zatrzymać, ale to nie przez niego Gryfy poległy w pierwszej rundzie z Chicago, które jest o krok od udziału w Finale (świetna ekipa Charlotte Checkers już czeka na rywala).

Właśnie. Obsada bramki na zapleczu w następnym sezonie to póki co ciekawy rebus. Zobaczymy, że trener Simon pozwoli wypłynąć Rybarowi na głęboką wodę. A przecież swoje chęci na to, aby mocno się osadzić w klubowej drabince. Z pewnością będzie miało dwóch 20-latków, czyli Filip Larsson, a także pozyskany poprzedniego lata Kaden Fulcher.

Ten drugi niestety w fazie PO, ogląda tylko plecy doświadczonego Pata Nagle. Ale samo
:tol: gra w tej chwili o Kelly Cup (Puchar w ECHL). Czyli chłopak zbiera jakieś doświadczenia. Inna sprawa, że jego ekipa przegrywa już 2-0 w rywalizacji, ale w nadchodzącym tygodniu rozegra aż trzy mecze na własnym lodzie, które mogą zmienić obraz całej serii.

Z nazwisk, które pozostaną w klubie. Od razu nasuwa się dwóch doświadczonych obrońców, którzy na przestrzenni ostatnich kilkunastu tygodni parafowali nowe umowy. Mam na myśli Lashoffa (jeszcze w marcu) oraz McIlratha (pierwsza dekada maja).

Jeśli chodzi o nowe nabytki. To z pewnością warto przypomnieć, że umowę z :det: podpisał Oliwer Kaski. Choć tutaj nadal czekam na oficjalne potwierdzenie, ale nie powinno być zbyt drogo. ;)

Poniżej wrzucam dotychczasowe liczby nowego Mistrza Świata:

Ostatnio zmieniony przez Tomasz 2019-05-28, 17:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Yogi80 

Ulubiony Zawodnik: Petr Mrazek, V. Konstantinov,P.Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 1990
Wiek: 39
Dołączył: 05 Paź 2016
Posty: 58
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 2019-05-27, 19:36   

Fajnie, że napisałeś, że Toledo gra w finale. Oba mecze przegrane ale po dogrywce, także szansa jest na trzy zwycięstwa. Taki Sadowy czy Bersbach powinni zagrać w gryfach bo wykrecaja szczególnie ten drugi wielkie liczby. Bardzo się cieszę, że Rybar dostanie więcej szans, a przynajmniej mam taką nadzieję, bo jestem jego fanem, a pamiętam jak Machovsky odradzal mu przyjazd do Michigan. Zaryzykowalbym i podpisał Bartosaka. Oglądam go na żywo od lat i brakuje mu czasem doświadczenia, ale ma to coś i do tego ma klauzulę że może odejść za ocean. Jiri Fischer był w Bratysławie jako skaut Detroit, więc może obserwowal rodaka :)
 
     
Tomasz 


Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2136
Skąd: Wrocław
  Wysłany: 2019-05-28, 17:35   

Yogi80 napisał/a:
Fajnie, że napisałeś, że Toledo gra w finale. Oba mecze przegrane ale po dogrywce, także szansa jest na trzy zwycięstwa. Taki Sadowy czy Bersbach powinni zagrać w gryfach bo wykrecaja szczególnie ten drugi wielkie liczby.


Z Sadowym jest taka sprawa, że on od trzech lat próbuje zaistnieć na zapleczu. Zaczynał, gdy ekipa była jeszcze pod wodzą Todda Nelsona (2015-18, 3 lata pracy, jeden Puchar). A trzeba pamiętać, że trafił do organizacji przy okazji wymiany z :sjs: (25 maja, 2016). Wtedy miał 20-lat i znacznie lepiej się zapowiadał. Teraz ma status RFA i prezentując taką formę jak w fazie PO. Powinien bez problemu dostać nowy kontrakt. Czyli dodatkowy czas na rozwój.

A Berschbach chyba zbyt dobrze czuje się w Toledo, aby szturmować AHL. Miał 5-meczowy epizod w sezonie 2014-15 i jest typowym przykładem lokalnego chłopaka, który odnalazł swoje miejsce w profesjonalnej lidze, ale na niższym poziomie.

Yogi80 napisał/a:
Bardzo się cieszę, że Rybar dostanie więcej szans, a przynajmniej mam taką nadzieję, bo jestem jego fanem, a pamiętam jak Machovsky odradzal mu przyjazd do Michigan.


Powinien dostać więcej szans. Były momenty w tym sezonie, że to na jego barkach spoczywał los tej ekipy. A przecież statystycznie miał lepszy sezon, niż Sateri. Szczególnie w pierwszych miesiącach wypadał całkiem udanie. Nie błyszczał w końcówce sezonu, gdzie Gryfy przegrywały mecz za meczem, a Fin leczył kontuzję. To jednak nie powód, aby go skreślać, gdy chodzi o organizacyjne plany.

Musisz jednak pamiętać, że w Gryfach nie zdarza się, aby zabrakło weterana między słupkami.

Zaryzykowalbym i podpisał Bartosaka. Oglądam go na żywo od lat i brakuje mu czasem doświadczenia, ale ma to coś i do tego ma klauzulę że może odejść za ocean. Jiri Fischer był w Bratysławie jako skaut Detroit, więc może obserwowal rodaka :)

Bartosak to dla ten sam level co Rybar. W sensie miejsca w karierze.

Choć to jest to o czym pisałem wyżej. Rybar i dwójka młokosów to raczej za mało. :det: na pewno podpiszą kogoś bardziej doświadczonego, aby stworzył tandem i wywiązywał się z roli mentora dla młodzieży. Odrobinę szkoda, że :col: podpisało na kolejny sezon Francouza. To byłby idealne uzupełnienie. Do tego kumpel z reprezentacji. ;)
 
     
Tomasz 


Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2136
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-06-06, 11:46   

Libor Sulak --> Severstal Cherepovets (KHL)

Kolejny gracz, który wraca do Europy. Zaczynał sezon w NHL z powodu absencji kilku nazwisk. Ale był też pierwszym z obrońców którego odesłano niżej, gdy weterani zaczęli wracać do zdrowia. W Gryfach jego podstawową słabością było to, że nie zawsze wyjeżdżał na lód odpowiednio zmotywowany. Momentami za długo się zastanawiał co prowadziło do błędów, słabych decyzji, oraz oporu w wykorzystywaniu fizycznego elementu gry. Natomiast, gdy był zdeterminowany to przy swoich warunkach potrafił świetnie się poruszać, miał też zdolność szybkiego rozprowadzenia krążka, odważnie grał ciałem i potrafił umiejętnie przytrzymać gumę, gdy wymagała tego sytuacja.

Mogę napisać, że pod koniec sezonu się rozkręcił. Przynajmniej tak twierdzą naoczni świadkowie. 25-letni Czech po prostu nie był w stanie dostosować się do tempa (w domyśle NHL). I sądzę, że decyzja o rozstaniu się z organizacją była obopólna.
 
     
Noodles 


Ulubiony Zawodnik: Pavel Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 2003/04
Wiek: 36
Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 1220
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2019-06-25, 22:24   

Poczatek czystki na zapleczu. Sulak, Holmstrom, Frk i Sadowy bez qualifying offers tym samym staja sie wolnymi niezastrzezonymi agentami. Sulak i Holmstrom, co bylo jasne wczesniej, wracaja do Europy.
Sadowy, tak jak wspomnial Tomasz, juz dlugo probuje sie przebic na zaplecze i z marnym skutkiem. Brak QO dla Frka mnie troche zaskakuje bo to jednak ahlowiec na dobrym poziomie ale byc moze on sam chce czegs wiecej a u nas na stale wbic sie nie moze. No i jakby nie patrzec, w pazdzierniku stuknie juz 26 lat. Chyba po prostu robimy miejsce na zapleczu i chcemy tu troche posprzatac.

QO dostali Hicketts, Turgeon i Rybar.
 
     
Tomasz 


Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2136
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-07-01, 23:05   

Dziś nasza uwaga skupiała się gdzie indziej (Free Agent Frenzy), ale dorzucę krótki raport z innych ruchów na zapleczu.

Wspomniani wyżej: Hicketts, Turgeon. Moim zdaniem to dobrze, że otrzymają kolejną szansę. Przede wszystkim nadal mają tej organizacji coś do udowodnienia. Plus fakt, że parafowanie przez nich kontraktów tylko wzmocni rywalizację wśród prospektów.

Ale wracając do zmian kadrowych:

Hamilton ==> Graz 99ers (EBEL)

Balansował na granicy obu lig (AHL/ECHL), więc strata niewielka. Choć był jednym z najlepszych obrońców Toledo w ich wyścigu po Kelly Cup, którego finalnie nie zdobyli. Patrzę na inne nazwiska, które będą chętne do gry w :gr: w nadchodzącym sezonie. I kompletnie nie widzę dla niego miejsca.

Rybár ==> Kärpät (Liiga)

Tak jak wspominałem w innym wątku. Ten trend dotyczący bramkarzy na dorobku z Europy mnie niepokoi. Inna sprawa, że niezwykle trudno jest znaleźć kogoś kto w ciągu jednego sezonu zdobędzie AHL szturmem. Życzę Patrykowi powodzenia w dalszej karierze.

Przedłużenie kontraktu na kolejny sezon parafowali w ostatnim czasie: Pat Nagle oraz Dominik Shine. Doświadczony bramkarz był o kilka kroków od zdobycia mistrzostwa z :tol: . A lokales Shine pomagał jak mógł (w kontekście swojego TOI) w nieudanej pierwszej rundzie z późniejszymi wicemistrzami (Chicago Wolves).
 
     
Noodles 


Ulubiony Zawodnik: Pavel Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 2003/04
Wiek: 36
Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 1220
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2019-07-01, 23:11   

Zatem, nasza bramka na zapleczu to Pickard oraz Larsson i Fulcher? I zakladam, ze ten ostatni wyladuje w Toledo?
 
     
Tomasz 


Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2136
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-07-02, 15:50   

Tak, dokładnie. Na tą chwilę:

:det: Howard, Bernier
:grg: Pickard, Larsson
:tol: Nagle, Fulcher

Czyli w NHL oraz ECHL bez zmian. Ale to nie oznacza, że we wrześniu i na początku października nie dojdzie do przetasowań. Tym bardziej, że dziś na Cap Friendly widzę zmianę z two-way na one-way u Pickarda. Więc w razie czego będą go przepychać przez waivers.

Jeśli chodzi o inne pozycje. Z nadzieją spoglądam na defensywę. Nawet jeśli McIsaac będzie przechodził długą rekonwalescencję. Co opóźni jego start na pro. To wygląda ona obiecująco: Cholowski, Kaski, Hicketts, Saarijärvi, Lindström, Lashoff, McIlrath. A przecież dwa nazwiska to młoda, nowa krew (podkreślenie).

Stay calm. ;)
 
     
Tomasz 


Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2136
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-08-04, 11:55   

Mogłem ten wpis wyrzeźbić kilka dni wcześniej. Ale trwa przecież "sezon ogórkowy". ;)

Zacznę od parafek w wykonaniu Hickettsa (2 lata, 700 tys. za sezon grając w NHL) oraz Turgeona (1 rok, 750 tys za sezon grając w NHL), które już za nami.

Warto także odnotować, że po jednym sezonie współpracy z organizacją (taki był kontrakt, tylko na rok). Okazało się, że karierę zawodniczą zakończył Wade Megan (tylko 29 lat na karku). W miniony czwartek wspomniano o tym na oficjalnym koncie :det: , wstawiając link do artykułu (np.: na wróblu).

Teraz przyglądnę się temu jak może wyglądać ofensywa Gryfów, skoro pisałem już o obsadzie bramki, czy defensywie w poprzednim poście. A więc rzut oka na Cap Friendly oraz Elite Prospects i już można mieć jakieś wyobrażenie.

Pope, Kuffner, Hirose, Veleno, Zadina, Pearson, Ehn, Turgeon, Smith, Elson, Puempel, Terry, Rasmussen czy Svechnikov to gracze z umowami pozwalającymi im bez przeszkód występować w NHL. I będąc całkiem szczerym widzę przynajmniej trzy nazwiska, które powinny przekonać do siebie sztab trenerski w Detroit. Mam na myśli Zadinę, Veleno, czy Hirose. Czyli jednak bez Rasmussena. Zakładając, że tak się właśnie stanie. Zostaje 11 nazwisk do których z pewnością dołączy Ford (kapitan ekipy, AHL deal only), a swoje szanse na przebicie się do składu otrzymają: Dominik Shine, Tyler Spezia, czy Troy Loggins.

Podsumowując wygląda to całkiem obiecująco. Podobnie jak w defensywie. Choć niczego nie można być pewnym ze względu na nieprzewidziane urazy/kontuzje kogoś z grona które wymieniłem wyżej.

W każdym razie. Czekam z niecierpliwością na rozpoczęcie nowego sezonu. ;)
 
     
Tomasz 


Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2136
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-10-01, 20:00   








  
 
     
Tomasz 


Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2136
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-10-06, 15:10   

Anonsowany skład:

Elson (2A) - Rasmussen (1G + 1A) - Terry (1G + 2A)
Puempel - Veleno - Zadina
Smith (1G + 1A) - Turgeon - Svechnikov (1G +2A)
Kuffner (GWG) - MacLeod - Ford (2G + 2A)

Lashoff - Seider (1A)
Hicketts - Lindstrom
Kaski (1G) - McIlrath (2A)

Pickard (starter)
Larsson


Mecz otwarcia z pewnością nie był popisem bramkarskich umiejętności. A przynajmniej nie do tego stopnia o jaki mógłby prosić kibic gości. Nie oznacza to, że Pickard (35 obron) nie uchronił swojej ekipy przed kilkoma straconymi bramkami, już w pierwszej tercji (z naciskiem na pierwsze dwie minuty).

Podobnie jak :det: , którzy korespondencyjnie także otwierali swój sezon. Prym wiodła pierwsza formacja, a właściwie przytomne wykorzystywanie umiejętności jakim wykazywali się Rasmussen, czy Terry. Moim zdaniem udanie do północnoamerykańskiego hokeja wprowadzili się tak Kaski, jak i Seider, choć zdarzały się błędy. Svechnikov wyglądał na pewnego siebie, co zaowocowało obecnością na tablicy wyników. Smith (Gordie Howe hattrick) także póki co wygląda, jak niezbędny element spajający top-9 za zapleczu. Swój ogromny udział w zdobyciu kompletu punktów miał Ford (kapitan). A o wygranej przesądziła zabójcza skuteczność podopiecznych Simona w liczebnej przewadze (60%, 3/5).







Raport pomeczowy: GRIFFINS EARN SEASON-OPENING WIN AT CHICAGO
  
 
     
Roggi 


Ulubiony Zawodnik: Paweł Dacjuk
Za Red Wings od sezonu: 2001
Wiek: 38
Dołączył: 03 Maj 2008
Posty: 1430
Skąd: płn-wsch skrzydło...
Wysłany: 2019-10-12, 16:15   

Można chyba poważnie zacząć martwić się postawą Zadiny. Póki co jest to dla mnie kwintesencja najgorszych cech Tatara :facepalm: . Oby nie skończyło się jak z Frkiem, którego też wybraliśmy z drużyny juniorskiej przeładowanej talentem gdzie parterzy sprawiali, że wyglądał lepiej niż w rzeczywistości...
 
     
Noodles 


Ulubiony Zawodnik: Pavel Datsyuk
Za Red Wings od sezonu: 2003/04
Wiek: 36
Dołączył: 27 Cze 2012
Posty: 1220
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2019-10-12, 19:22   

Roggi napisał/a:
Można chyba poważnie zacząć martwić się postawą Zadiny. Póki co jest to dla mnie kwintesencja najgorszych cech Tatara :facepalm: . Oby nie skończyło się jak z Frkiem, którego też wybraliśmy z drużyny juniorskiej przeładowanej talentem gdzie parterzy sprawiali, że wyglądał lepiej niż w rzeczywistości...

Nie przypominam sobie Frka w przeddraftowych rankingach w top5.
Frk to w linii gral bodaj z MacKinnonem lub Drouinem. Gdzie Ci panowie byli draftowani to wiadomo A z kim Zadina? Z Somppim? Fortierem? Lavoie? Tylko ten ostatni to "glosne" nazwisko - 2 runda. Fin nie draftowany, Fortier 7 runda. Jakos nie widze tam ludzi, ktorzy mieliby ciagnac Zadine.

Mysle, ze gdyby Yzerman mial watpliwosci do Zadiny lub go po prostu nie chcial to by go szybko odstrzelil poki wciaz jest bardzo duzym talentem, wciaz 19-latkiem i nie okazalo sie jeszcze, ze jest bustem. Skoro Y tego nie zrobil po pol roku panowania to wydaje sie, ze wierzy w jego talent a po prostu trzeba wiecej czasu dla Zadiny.
Bertuzzi i Mantha byli draftowani w 2013 roku, Bertuzzi na powaznie i dobrze zaczal grac w NHL 4 lata pozniej w sezonie 2017/18, Mantha rok wczesniej. Zadine draftowalismy 16 miesiecy temu... To, ze byl wysoko wybrany w drafcie nie oznacza, ze musi od razu wystrzelic. Za duzo McDavidow w glowie.
 
     
piotras1985 

Ulubiony Zawodnik: Steve Yzerman
Za Red Wings od sezonu: 97/98
Wiek: 34
Dołączył: 21 Sty 2012
Posty: 818
Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2019-10-13, 13:02   

Zadina Zadiną (po prostu dajmy mu czas, (wczoraj 1PPG)) tymczasem nasz duży dzieciak Rasmussen 3GP 2G 3A 7SH drugi w pkt w :grg:

Ciekawe jak się ten sezon potoczy. Możliwe że to ktoś inny skradnie show dwójce Zadina-Velano
 
     
Tomasz 


Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 35
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2136
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wczoraj 20:30   

Panowie sobie porozmawiali, a mi pozostaje tylko połączyć dostępne materiały.

Piątek: Czyli pierwszy mecz przed własną publicznością.

Anonsowany skład:

Elson - Rasmussen - Terry
Zadina - Veleno - Ford
Kuffner - Turgeon - Puempel
Shine - MacLeod - Lukosevicius

Lashoff - Seider
Hicketts - Lindstrom
Saarijarvi - McIlrath

Pickard (starter)
Larsson


I od razu widać, że brak Smitha oraz Svechnikova. Odbił się na jakości. Ford (kapitan) przesunięty dwie formacje wyżej, a także Zadina zmieniający piórko.

Sam mecz niestety nie udany. Doskonały występ bramkarza rywali, a także brak skuteczności wśród Gryfów to główne powody o jakich przeczytałem na klubowej stronie. Do siatki trafił tylko Terry (w PP).

Podsumowanie: GROSE MARGIN







====================

Sobota: A więc typowy back-to-back z których słynie AHL. ;)

Anonsowany skład:

Zadina - Rasmussen - Terry
Elson - Veleno - Puempel
Smith - Turgeon - Kuffner
Lukosevicius - Shine - Ford

Lashoff - McIlrath
Hicketts - Seider
Kaski - Lindstrom

Larsson (starter)
Pickard


A więc żonglerki nazwiskami ciąg dalszy. Choć moim zdaniem własnie to ustawienie było jak do tej pory najbardziej zbilansowanym przykładem pomysłów sztaby trenerskiego.

W swoim pierwszym profesjonalnym występie Larsson inkasuje zwycięstwo (24 obron). Pokazując się z solidnej strony. Gryfy wygrały drugi mecz na wyjeździe i póki co mają status niepokonanych na lodzie rywala. Zupełnie jak :det: . ;)

Z tego co widzę nareszcie koguta zapalił Zadina. Piękny mierzony strzał z okolicy między bulikami. Oby to był zwiastun czegoś więcej. Ponieważ zaczyna w fachowych analizach wyglądać jak gracz jednowymiarowy. A nie chciałbym, aby tak skończył.

Jak się okazało. Wynik końcowy ustalił się już po 40 minutach. A podopieczni Simona wybronili dwie ważne kary w dalszej części trzeciej tercji.

Podsumowanie: LARSSON EARNS FIRST PROFESSIONAL WIN AGAINST ICEHOGS