| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Statystyki | Rejestracja | Zaloguj |

Poprzedni temat «» Następny temat
NHL 2018/19
Autor Wiadomość
Tomasz 


Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 36
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2320
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-06-08, 14:00   

A konkretniej, już tylko o jedno zwycięstwo od końcowego sukcesu. ;)

Mecz #5

Ponownie. Z jednej strony nie mam zamiaru się rozpisywać. Z drugiej trudno nie wspomnieć o coraz większej liczbie "uprzejmości", których nie szczędzą sobie obie ekipy. Cóż. Marchand nie musiał wkładać kija między parkany Binningtona pod koniec pierwszej tercji. Podobnie jak Sundqvist nie musiał przytrzymywać prawej dłoni Kruga na kilkanaście sekund przed końcem drugiej części. Inna sprawa, że dosłownie moment później piękną interwencją popisał się Krejci. Dając testament temu z jakim poświęceniem gracze Niedźwiadków blokują sporą liczbę krążków w całej serii. I bodaj w każdym meczu finału w cuglach wygrywają tą statystykę. Teraz Barbashev. Mógł poszukać ramienia, a nie głowy. Ja wiem, że taki jest hokej, ale po co prowokować ewentualne zawieszenie (patrz Sundqvist, którego to zbytnio nie przytemperowało). Nie zapomniałem również o Bozaku. Bez jego cwaniactwa nie byłoby trafienia Perrona, który z kolei zwyczajnie miał szczęście. I to podwójne (sędziowie, plus słaba koncentracja Raska).

Z zagrań które są kwintesencją tego co dzieje się w tej części sezonu. Przytomne zachowanie Sanforda za bramką Raska i wyłożenie gumy wprost na łopatkę kija O'Reilly'ego. Który swoją drogą był kluczowym graczem Nutek w ostatnich dwóch meczach. Także DeBrusk wlał nową nadzieję w serca kibiców w TD Garden. Strzałem, który wcale taki łatwy do obrony nie był.

Co by nie napisać. Teraz to Nutki jako pierwsi mają szansę zakończyć ten finał z przytupem.



 
     
Tomasz 


Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 36
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2320
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-06-11, 16:05   

Mecz #6

Chyba najsłabszy mecz Nutek, gdy chodzi o strukturę. Game plan właściwie się posypał w ostatniej części gry. A choćby taki O'Reilly stosunkowo wcześnie mógł być bohaterem St. Louis po raz kolejny. Binnington (27 obron) także nie potrafił ukraść tego meczu dla swojej ekipy. Ale trzeba uczciwie przyznać, że partnerzy z pola mu w tym nie pomogli.

Czapki z głów przed Niedźwiadkami, które nie tylko dzięki Raskowi (28 obron). Pokazały więcej determinacji w defensywie oraz skorzystały ze swojego topowego ofensywnego arsenału (Marchand, czy Pastrnak). Swoje wnieśli Krug, czy Chara. A także pracowita młodzież (Carlo, Kuhlman). Propsy także dla McAvoy'a za przytomność umysłu w połowie drugiej tercji. ;)

W środę, czyli jutro mecz nr. 7 i ostateczne wyjaśnienie. Więcej szans dawałbym Niedźwiadkom z racji doświadczenia i przewagi psychicznej po niedzielnym starciu. Ale daleki jestem od skazywania Nutek na pożarcie. Jeśli wyjadą na lód zdeterminowani. Kto wie. Może to goście będą w stanie wyszarpać Puchar. W tegorocznym finale przewaga własnego lodu raczej niewiele znaczy. ;)



 
     
Tomasz 


Za Red Wings od sezonu: 1999-2000
Wiek: 36
Dołączył: 02 Maj 2010
Posty: 2320
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2019-06-14, 18:31   

Mecz #7

Przede wszystkim chciałbym pogratulować Nutkom! Jednak miałem rację podchodząc do Niedźwiadków w roli faworytów z rezerwą. Ekipa z St.Louis napisała piękny kawałek historii. I nie stało się to przypadkowo. Wspinający się na wyżyny O'Reilly (Conn Smythe Trophy), czy świetny Binnington, który po raz kolejny pokazał, że debiutantów na tej pozycji nie należy lekceważyć. Czapki z głów także przed Berube. Ten facet naprawdę odbudował mentalny element tej organizacji.

O samym meczu napiszę tylko, że pierwsza tercja pokazała, jak należy się rozprawiać z ekipami o charakterystyce Niedźwiadków. Zostali rozpracowani elegancko. Plus ta nieustępliwość o której już pisywałem.

Druga tercja to dalsze budowanie swojej marki przez Binningtona (łącznie 32 obron). Coś niesamowitego, jak bardzo był skupiony. I sądzę, że gdyby nie ważne punkty jakie w dalszej części finałowej serii zdobywał O'Reilly. To właśnie 25-latek dostałby nagrodę dla najwartościowszego gracza fazy PO. Zaimponował mi ten chłopak i nie wątpię, że teraz to on będzie priorytetem kontraktowym dla Armstronga.

Ostatnie 20 minut to dalsza część popisu lepszego z bramkarzy tamtego wieczora. Choć na niecałe 2 minuty przed końcem udało się go pokonać Grzelczykowi.

Sieć pęka w szwach od statystyk, komentarzy, czy opowiadań o targanym zmiennymi emocjami sezonie Nutek. Więc nie zamierzam tutaj nikogo zamęczać. W końcu to forum kibiców :det: . ;)











 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Design by Forum Komputerowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10